Nauka niemieckiego dla kierowców w ośmiu tygodniach po 15 minut dziennie wystarczy, żeby na bramie, rampie i w rozmowie z dyspozytorem radzić sobie bez paniki. Nie zrobisz z niej pełnego kursu językowego, ale zbudujesz zestaw zwrotów, które padają w pracy codziennie. Plan jest ułożony od najłatwiejszych rzeczy do trudniejszych: najpierw liczby i powitania, potem dokumenty, telefon i sytuacje wyjątkowe. Każdy etap trwa dwa tygodnie i kończy się krótkim sprawdzianem, który zrobisz sam. Zacznij od dowolnego dnia, bo nikt tu nie pilnuje terminu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy 15 minut dziennie wystarczy, żeby zacząć?
- Czego uczyć się w tygodniach pierwszym i drugim?
- Czego uczyć się w tygodniach trzecim i czwartym?
- Czego uczyć się w tygodniach piątym i szóstym?
- Czego uczyć się w tygodniach siódmym i ósmym?
- Co zrobić po ośmiu tygodniach?
Czy 15 minut dziennie wystarczy, żeby zacząć?
Wystarczy, jeśli te piętnaście minut jest naprawdę codziennie, a nie tylko wtedy, gdy masz wolny wieczór. Według zasady powtórek rozłożonych w czasie mózg zapamiętuje słowa, do których wracasz krótko i często, a nie te przeczytane raz przez godzinę. Dla kierowcy to dobra wiadomość, bo kwadrans znajdzie się nawet po długim dniu, jeśli zwiążesz go z konkretną czynnością, na przykład z kawą po zaparkowaniu. Pięć minut poświęć na nowe słowa, a dziesięć na powtarzanie na głos.
Powtarzanie jest ważniejsze niż nowe słowa.
Policzmy poglądowo: 15 minut przez 56 dni to 840 minut, czyli 14 godzin nauki, a na każdy z czterech etapów przypada 3,5 godziny. To niewiele w porównaniu z kursem językowym, ale wystarczy na zestaw zwrotów z bramy, dokumentów i telefonu. Plan sprawdza się na przykład wtedy, gdy trzymasz się go także w dni jazdy, nawet przez pięć minut. Możesz zapisywać w telefonie dane o postępach: datę, liczbę zwrotów i ocenę od jednego do pięciu.
Jak zorganizować naukę, gdy grafik się zmienia?
Przywiąż naukę do nawyku, a nie do godziny. Jeśli w dniu jazdy nie masz siły, zrób pięć minut, a w wolny dzień dołóż kolejne dziesięć. Dobrze działa kieszonkowy zeszyt, w którym zapisujesz trzy zwroty dziennie i skreślasz te, które już umiesz. Pomysły na formy nauki w kabinie opisujemy w artykule kurs niemieckiego dla kierowców TIR.
Czego uczyć się w tygodniach pierwszym i drugim?
Zaczynasz od rzeczy, które powtarzasz w każdej rozmowie, czyli powitań, przedstawiania się i liczb. Według tego schematu te trzy elementy otwierają każdą wymianę zdań na bramie, w magazynie i przez telefon.
W pierwszym etapie opanujesz pięć rzeczy:
- Guten Morgen i Guten Tag na powitanie
- Ich heiße, czyli mam na imię
- Ich bin Fahrer, czyli jestem kierowcą
- liczby od zera do dwudziestu
- bitte i danke jako grzeczne słowa
Do tego dołóż pełne godziny i dni tygodnia, bo to na nich opiera się większość ustaleń o bramach i terminach. Ćwicz je na głos, na przykład licząc znaki na drodze albo czytając numery tablic. Jeśli jakieś słowo nie chce wejść do głowy, napisz je na kartce i przyklej w kabinie. Grzeczne słowo otwiera więcej drzwi niż perfekcyjna gramatyka. Po dwóch tygodniach powinieneś bez zastanowienia przedstawić się i podać godzinę.
Jak sprawdzić, czy pierwszy etap jest zaliczony?
Nagraj siebie, jak mówisz po niemiecku, kim jesteś, i podajesz trzy godziny. Jeśli udaje Ci się to bez zaglądania do notatek, możesz iść dalej. Jeśli nie, spędź jeszcze kilka dni na powtórkach, bo następne etapy opierają się na tych zwrotach.
Czego uczyć się w tygodniach trzecim i czwartym?
Teraz wchodzisz w świat dokumentów i bramy. Uczysz się słów, które widzisz na tablicach i papierach: „Lieferschein” to dokument dostawy, „Unterschrift” to podpis, a „Wo ist die Rampe?” znaczy gdzie jest rampa. Dorzuć kierunki, czyli „links”, „rechts” i „geradeaus”, bo ktoś wskaże Ci drogę na placu. Tak powstaje pierwszy realny zestaw na codzienne sytuacje. Przećwicz go na przykład w krótkiej scence: podjeżdżasz pod bramę, mówisz „Guten Tag, ich habe eine Lieferung”, pokazujesz dokument i pytasz „Wo ist die Rampe?”. Usłyszysz „links” albo „rechts”, więc wiesz, w którą stronę skręcić. Potem odbierasz podpisany dokument i dziękujesz słowem „danke”. To wszystko zajmuje minutę i opiera się wyłącznie na słowach z tego etapu.
Najlepiej uczyć się ich od razu w zdaniach. Zamiast samego słowa „Rampe” naucz się pytania „Wo ist die Rampe?”, a zamiast „Unterschrift” prośby „Hier unterschreiben?”.
Skąd wziąć słownictwo dokumentów?
Z dokumentów, które masz przed sobą. Weź kopię listu przewozowego lub dokumentu dostawy i podpisz po polsku każde pole, a potem sprawdź niemieckie nazwy. Według Twoich potrzeb możesz sięgnąć po gotowe zestawienie w artykule słowniczek dokumentów transportowych. Do końca czwartego tygodnia powinieneś rozpoznawać nazwy dokumentów bez zerkania. Sprawdź swoje notatki co kilka dni. Jeśli któraś nazwa myli Ci się z inną, zapisz obie obok siebie.
Czego uczyć się w tygodniach piątym i szóstym?
Czas na telefon i krótkie komunikaty.
W tym etapie ćwiczysz komunikaty, które wysyłasz i odbierasz w trasie, czyli gdzie jesteś, kiedy dojedziesz i co się dzieje. Nauczysz się czterech zdań:
- Ich bin unterwegs, czyli jestem w drodze
- Ich komme um zehn Uhr, czyli będę o dziesiątej
- Ich habe ein Problem, czyli mam problem
- Können Sie das wiederholen? czyli czy może Pan to powtórzyć
Trenuj te zdania na głos, najlepiej z kimś, kto odegra dyspozytora, bo przez telefon rozmówca nie widzi Twojej twarzy ani gestów. Gdy brak takiej osoby, nagraj pytanie i odpowiedz na nie sam. Dzięki temu oswoisz się z własnym głosem w obcym języku. Zobacz, jak to wygląda w praktyce: dzwonisz do dyspozytora, mówisz „Ich bin unterwegs, ich komme um zehn Uhr”, a gdy nie rozumiesz odpowiedzi, prosisz „Können Sie das wiederholen?”. Te dwa zdania pokrywają większość krótkich rozmów w trasie.
Jak ćwiczyć rozmowę telefoniczną bez rozmówcy?
Nagraj siebie albo odtwarzaj dialogi z nagrań i powtarzaj zdania. Zwróć uwagę na tempo, bo przez telefon ludzie mówią szybciej. Z czasem przyzwyczaisz ucho, a nowe zdania zaczną brzmieć znajomo. Gotowe rozmowy znajdziesz w tekście rozmowa telefoniczna po niemiecku.
Czego uczyć się w tygodniach siódmym i ósmym?
Ostatni etap to sytuacje, których nikt nie lubi, ale każdy kierowca prędzej czy później przeżywa. Awaria, kontrola drogowa i spóźniony rozładunek wymagają kilku zwrotów, które dobrze mieć w głowie. Nie ucz się ich w ostatniej chwili, tylko powtarzaj od początku planu. Gdy dotrzesz do tego etapu, zobaczysz, ile udało się zbudować w poprzednich tygodniach. Na liście masz cztery słowa i zdania:
- Ich habe eine Panne, czyli mam awarię
- Kontrolle, czyli kontrola
- Führerschein, czyli prawo jazdy
- Fahrerkarte, czyli karta kierowcy
Trzeba umieć je powiedzieć i zrozumieć, gdy ktoś je wypowiada. Powtórz też wszystkie wcześniejsze zwroty, bo kontrola sprawdza zwykle te same rzeczy: dokumenty, kartę kierowcy i zapisy z tachografu. Jeśli usłyszysz pytanie, którego nie rozumiesz, powiedz spokojnie „Ich verstehe nicht” i poproś o kontakt z firmą.
Które zwroty na kontrolę są najważniejsze?
Te, które pozwalają pokazać dokumenty i poprosić o powtórzenie polecenia. Kontroler sprawdza też zapisy czasu jazdy i odpoczynku, które określa rozporządzenie 561/2006, więc znaj podstawowe limity. Dokładniejszy zestaw zwrotów znajdziesz w artykułach kontrola drogowa po niemiecku oraz awaria ciężarówki w Niemczech. Przeczytaj je na głos jeszcze przed wyjazdem, a po powrocie sprawdź dane z własnych notatek, czyli które zwroty okazały się przydatne.
Co zrobić po ośmiu tygodniach?
Zrób kontrolę: wybierz po pięć zwrotów z każdego etapu i sprawdź, ile umiesz powiedzieć bez zerkania do notatek. Braki uzupełnij, a potem przejdź na dłuższe lekcje. Według wyniku sam zdecydujesz, czy powtórzyć któryś etap, i możesz to zrobić bez presji.
Plan nie kończy się na kwadransie dziennie. Kiedy zwroty wejdą do głowy, możesz dodać rozmowy z lektorem albo dłuższe nagrania, a gdy nie masz jeszcze oferty, przejrzyj aktualne oferty pracy dla kierowców CE i wybierz taką, w której pomoc po polsku jest zapewniona. Praca w takim układzie jest dobrym treningiem, bo od razu używasz tego, czego się uczysz.
Jakie teksty uzupełnią ten plan?
Przeczytaj też: pierwszy tydzień pracy kierowcy oraz praca bez niemieckiego w Niemczech.


